
Kiedy wybieram biżuterię, która od razu „robi klimat”, sięgam po ten długi naszyjnik z turkusowego howlitu. Ma lekko kaskadowy układ i przyjemnie pracuje na dekolcie - jakby był stworzony do swobodnych, letnich stylizacji, ale równie dobrze pasuje do elegantszych zestawów.
Najbardziej lubię dwie rzeczy: ozdobne przekładki Bali, które dodają mu orientalnego charakteru, oraz zapięcie makramowe, dzięki któremu mogę dopasować długość. Co ważne, każdy sznur korali możesz nosić oddzielnie, więc ten jeden projekt daje kilka różnych efektów - dokładnie tak, jak lubię w codziennym „miksowaniu”.
Turkusowe koraliki łączy tu też ciepły kontrast: brązowe i bordowe szklane elementy, które przełamują monochromatyczny odcień i wyglądają świetnie przy kremowych, beżowych i granatowych ubraniach. Jeśli chcesz prezent „wow”, ten naszyjnik sprawdzi się doskonale.